środa, 5 sierpnia 2015

2. Dylan


W końcu niedziela. Nie żebym narzekał na wczorajszy dzień. Jedyne co pozostało mi w pamięci to obiad. Roden jest zdecydowanie zbyt dobrą kucharką. Może zechce mnie czegoś nauczyć? Oczywiście łatwiej byłoby poderwać jakąś dobrą w kuchni dziewczynę. Jak to brzmi ... dziewczyna dobra w kuchni.
- O czym tak myślisz? - usłyszałem Tyler'a
- O dziewczynie dobrej w kuchni - palnąłem
Przyjaciel najpierw spojrzał na mnie jak na kretyna, a następnie wybuchnął śmiechem.
- Myślałem, że jak już coś to dobrej w łóżku - zastanowił się
- Tego możesz się nauczyć nie? Przespać się możesz z każdą, ale nie każda radzi sobie w królestwie przepisów - uśmiechnąłem się
- Coś w tym jest
- Ej, jeśli mam tego słuchać, chcę stąd wyjść - wtrącił Daniel
No tak. Siedzieliśmy w salonie, a Crystal, Holland i Shelley przygotowywały się na dzisiejszą imprezę.
- Nawet nie chcę wiedzieć jak bardzo żałośnie to brzmiało tak z boku - stwierdziłem
- Może i lepiej - mruknął Sharman
Minęło dwadzieścia minut, a dziewczyny po kolei schodziły po schodach, najpierw Shelley, później Crystal, a na końcu Holland. Moja kuchareczka, ubrana w czarną sukienkę, która podkreślała jej ... wszystko, z rozpuszczonymi włosami.
Reed podeszła do Tylera, a Sharman zerknął w jej kierunku.
Shelley pojawiła się tuż obok mnie, a Holl zaszczyciła swoją obecnością Daniela, który widząc ją, odwrócił wzrok ob swojej byłej dziewczyny.
Dlaczego podeszła do niego? Dlaczego nawet na mnie nie spojrzała? Byliśmy przyjaciółmi i znaliśmy się od ... od zawsze. Tylera znałem od urodzenia. Dosłownie. Nasze mamy dzieliły ze sobą porodówkę. Śmiejcie się, ale to początek idealnej przyjaźni. Holland poznaliśmy w przedszkolu. Nawet tam się wyróżniała. W końcu włosy czynią swoją powinność.
- Dylan rusz się - usłyszałem głos Shelley i ruszyliśmy do wyjścia
Czyżbym się zamyślił? 
Złapaliśmy dwie taksówki i pojechaliśmy do jednego z klubów. ,,Incredible" był otwarty zawsze, co każdego cieszyło. Nikt nie dbał tu o to, czy masz ukończone 21 lat czy też nie. Liczył się zysk bo to było najważniejsze.
Przecisnęliśmy się przez dość spory tłum ludzi i już po chwili naszym oczom ukazał się parkiet pełen ludzi. Powoli schodziliśmy po metalowych schodkach, przypatrując się ludziom, tańczącym w jednym rytmie. Dla lepszego efektu wszystko było oświetlane kolorowymi reflektorami.
- Może zatańczysz? - przy swoim uchu usłyszałem delikatny głos
Dziewczyna nawet nie czekając na moją odpowiedź, pociągnęła mnie za rękę w kierunku bliżej mi nieokreślonym. Odwróciła się gwałtownie i swoimi dłońmi jeździła po mojej klatce piersiowej, a następnie ułożyła ja na moim karku i zaczęła poruszać biodrami w rytm muzyki. Uśmiechnęła się do mnie, a ja zapragnąłem ucieczki. Chciałem jej uciec i nie zostawić po sobie najmniejszego śladu.
Mamo ratuj!
I w tym samym momencie z pomocą nie przyszła mama, ale Holland. Blisko byłem.
- Spadaj - mruknęła do dziewczyny i to dłonie rudowłosej zajęły miejsce na moim karku
Teraz czuję się o wiele lepiej
- Holl jesteś wspaniała - powiedziałem przytulając się do niej
- Nie będzie mi ciebie byle kto podrywać - zaśmiała się
- To działa w obie strony
- Zapamiętam - powiedziała całując mnie w policzek
Obudziłem się rano, przez ten cholerny budzik.
- O'Brien wstawaj - w moim pokoju pojawiła się Crystal z tabletkami i wodą, za co miałem  ochotę jej dziękować do końca życia
Dopiero teraz stwierdziłem, że urwał mi się film. Pamiętam, że po tańcu z Roden, podszedłem do chłopaków. Ostatnie co pamiętam to bar ... więc wszystko jasne.
- Za godzinę wychodzimy więc do tego czasu spróbuj doprowadzić się do porządku - moje rozmyślenia przerwała przyjaciółka
- Chyba nie wyglądam aż tak źle - broniłem się
- Racja. Wyglądasz znacznie gorzej - Reed zaśmiała się i opuściła pomieszczenie zanim zdążyłem rzucić w nią poduszką.

piątek, 10 lipca 2015

Zwiastun

Opowiadanie od niedawna ma swój oficjalny zwiastun, za który bardzo dziękuję wspaniałej Natalii. Mam nadzieję, że zachęca do czytania i dalszego uczestniczenia w życiu bohaterów.

czwartek, 9 lipca 2015

1. Holland

     Rozpoczęcie nowego roku. Czas uważany za najgorszy przez połowę nastolatków. Osobiście uważa, że to jeden z lepszych dni w roku ... ale nie tym razem. Pięć dni temu pierwszy raz przekroczyłam próg szkolnych drzwi i dziś mam tego serdecznie dość. Masa ludzi czekająca tylko aż podwinie ci się noga, nauczyciele chcący wpoić nam za wszelką cenę tony materiału - to zbyt wiele jak na początek. Jest jednak jedna rzecz z której mogę się cieszyć. Są tu ze mną moi przyjaciele. Znamy się od pierwszej klasy liceum i nie wyobrażam sobie, że mogłabym teraz być tu sama.
Dziś sobota, chyba najlepszy dzień całego tygodnia. Chciałam wyjść gdziekolwiek, ale wszyscy moi współlokatorzy zniknęli. Tak. Crystal, Daniel, Tyler, Shelley i Dylan mieszkają ze mną, a dokładniej razem wynajmujemy mały domek, dwie przecznice od szkoły.
     Perspektywa samotnego spędzania dnia nie była zbyt kusząca więc postanowiłam iść na spacer. Jednak skończyło się tylko na postanowieniu. Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, a już po chwili moim oczom ukazał się Daniel z torbami pełnymi zakupów.
- Lodówka jest pusta - westchnął
- Sharman - trąciłam go w ramię gdy wszystko odstawił - Co z tobą się ostatnio dzieje?
- Nic - odpowiedział wymijająco
- Wiesz, że nie odpuszczę
- Po zerwaniu z Crystal ... Jezu tęsknię za nią.
- Ale to chyba była wasza wspólna decyzja?
- To była decyzja Crystal. Powiedziała, że powinniśmy zacząć wszystko od nowa, oddzielnie. Ja nie chcąc wyjść na desperata zgodziłem się z nią.
- A teraz tego żałujesz - stwierdziłam
- Wiem, że nawet jeśli powiedziałbym co o tym myślę, skończyłaby nasz związek. Od początku byłem na straconej pozycji.
- Daniel ... - chciałam go jakoś wesprzeć
- Mną się nie przejmuj Holl - wymuszony uśmiech
Daniela znałam trochę dłużej niż resztę. Co prawda krócej niż Dylan'a ale to nadal dłużej niż resztę moich przyjaciół. Zawsze gdy widziałam Sharman'a przybitego za wszelką cenę chciałam mu pomóc. Nie mogłam patrzeć jak męczy się widząc Reed, która nawet nie przejmowała się jego uczuciami. Wszyscy byli dla mnie ważni i dlatego ciężko było mi pomóc każdemu z osobna. A ja właśnie takie zadanie przed sobą postawiłam: dbać i wspierać osoby bez których by mnie tu nie było.
- Jeśli chciałbyś jakiegoś towarzystwa, potrzebował rozmowy jestem dostępna do twojej dyspozycji przez całą dobę - uśmiechnęłam się ciepło
- Dzięki - odpowiedział i ruszył do swojego pokoju
Ja tym czasem zajęłam się wypakowywaniem zakupów zrobionych przez chłopaka. Bardzo zranionego chłopaka. Po dziesięciu minutach byłam już gotowa i zastanawiałam się, czy jest jakikolwiek sens robienia obiadu. Daniel siedział zamknięty u siebie, Shelley poszła na uczelnię po jakieś dodatkowe papiery, Tyler i Dylan włóczyli się po mieście a Crystal? Wiem, że chciała iść na randkę z nowo poznanym studentem.
- Wróciliśmy! - usłyszałam radosny okrzyk Posey'a dobiegający z korytarza
Zaśmiałam się i pokręciłam głową z niedowierzaniem. Ta dwójka zawsze z łatwością radziła sobie z rozśmieszeniem mnie, czasami nawet do łez.
- Hol skarbie powiedz, że masz coś dla nas - obok mnie pojawił się O'Brien
- Lodówka jest pełna. Masz rączki więc powodzenia - uśmiechnęłam się najładniej jak tylko potrafiłam
- Błagam - spojrzał na mnie odrywając wzrok od Tyler'a, który żywo gestykulował mu dalsze namawianie mnie
- Wiecie jak bardzo was nienawidzę? - mruknęłam podchodząc do lodówki, a następnie ją otwierając
- A my ciebie kochamy - każdy z nich pocałował mnie policzek, wywołując tym samym uśmiech na mojej twarzy - Pomożemy ci
- Chłopcy doceniam to, ale wy i kuchnia to połączenie gorsze niż benzyna i zapałki - powiedziałam zerkając na każdego z nich - Ale możecie pokroić warzywa ... o ile nie pokaleczycie się przy tym
- Ojej  nasz Rudzielec się o nas martwi - Dylan każdego dnia utwierdzał mnie w przekonaniu, że warto go zabić aby odzyskać wewnętrzny spokój
- Jeszcze słowo O'Brien, a zostaniecie tu sami - zagroziłam pokazując mu trzymany przeze mnie w dłoni nóż
- No przepraszamy no - odparli niewinnie
Pomogłam chłopakom zrobić obiad. Oczywiście ta czynność wraz z nimi była wykonywana ze szczególnym narażeniem życia. Byli wspaniałymi przyjaciółmi, ale kucharzami kiepskimi. Z nich dwojga jednak to Tyler miał lepsze zdolności kulinarne.
O'Brien zajął się nakrywaniem do stołu, a Posey pomógł mi uporać się z przygotowaną przez nas pieczenią.
- Smacznego - uśmiechnęłam się gdy nasza trójka siedziała już przy stole
- Daniel chodź tu - krzyknął jeden z nich, a po niecałej minucie była nas już czwórka
- Jutro idziemy do jakiegoś klubu - powiedział Dylan, skupiając swoją uwagę na jedzeniu
- Nie mam ochoty - westchnął Sharman
- Idziesz ze mną. I bez dyskusji - zwróciłam się do niego, a on tylko westchnął

sobota, 4 lipca 2015

Liebster Blog Award

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez MaVi V, za co serdecznie dziękuję i zapraszam na Jej BLOGA


1. Co Cię skłoniło do pisania?
Nie mam pojęcia, wydaje mi się że to przez nadmiar wolnego czasu lub chęć by oderwać się od codzienności

2. Ulubiony cytat?
Może nie jakaś złota myśl ale coś bardzo wyjątkowego dla mnie
,,W dniu w którym Ciebie poznałem wiedziałem, że jesteś aniołkiem, 
dwa dni później wiedziałem, że będziesz moim aniołkiem" 

3. Największe marzenie?
Jedyne czego chcę to spędzić resztę życia z osobą którą kocham
+ Chcę trzeciej części filmu Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy

4. Lubisz pisać opowiadania?
Opowiadania, krótkie wierszyki, wszystko co przyjdzie mi do głowy

5. Myślałaś kiedyś o zakończeniu pisania?
Oooo tak. Miałam takie myśli, kończyło się na małej przerwie ale zawsze wracałam do pisania

6. Czytasz wszystkie komentarze pod postem?
Tak, zawsze uśmiecham się czytając je. Są wielką motywacją do dalszego pisania

7. Co robisz w wolnym czasie?
Piszę ze znajomymi, spotykam się z chłopakiem lub czytam książki/oglądam filmy

8. Ulubione danie?
Nie mam ulubionego dania, ale jeśli chodzi o coś jadalnego to kocham mandarynki, nektarynki i brzoskwinie ♥

9. Jakie lubisz czytać najbardziej książki?
Fantasy, mogłabym czytać całymi dniami

10. Wolisz filmy czy książki?
Nie umiem wybrać ale ostatecznie chyba książki


Moje pytania:
1. Co skłoniło Ciebie do napisania właśnie tej historii?
2. Miewasz zaniki weny?
3. Ulubiony gatunek muzyczny?
4. Jaki był Twój ostatnio oglądany film/przeczytana książka?
5. Trzy rzeczy które chcesz zrobić przed śmiercią?
6. Ulubiony serial?
7. Częściej myślisz o przeszłości czy przyszłości?
8. Ulubiona pora roku?
9. Ulubiony film?
10. Kim chcesz zostać w przyszłości?


Blogi które nominuję:
Truth or Dare?
My Little Angel 
Unusual & Invisible
Distress and Fear

środa, 1 lipca 2015

Prolog

Nowy rok szkolny to na Uniwersytecie Yale coś, na co czekają wszyscy. Nauczyciele chcą poznać nowych, uzdolnionych uczniów, a  starsi studenci zabawić się kosztem nastolatków.
To właśnie na jednym z najpopularniejszych Uniwersytetów, będzie studiować szóstka przyjaciół: Dylan, Holland, Daniel, Crystal, Shelley oraz Tyler. Wszyscy są wyjątkowi i wszyscy wybrali Yale University School of Drama. Co za tym idzie? Będą kształcić się w najlepszej szkole aktorskiej.

Mają plany na przyszłość
Mają wsparcie w rodzinie i w sobie nawzajem
Mają to co ma każdy w tej szkole ... talent

Będą tu przeżywać miłostki, rozstania, nowe przyjaźnie i poznają nowych wrogów. Ale chcą tylko jednego. Wynieść coś z murów tej szkoły, żeby w przyszłości spełnić swoje marzenia. Tylko czy ich marzenia nie ulegną zmianom?